Archiwum bloga

piątek, 12 lutego 2016

idzie RAK....czy nowotwór to choroba?

Nowotwór nie jest chorobą. Czy katar jest chorobą? czy wrzód jest chorobą? To są skutki choroby. Jej efekty. Zdrowe organy zostają wyniszczane przez tkankę nowotworową, która się na nich buduje. Chorobą nie są więc zwyrodniałe komórki, które narastają na zdrowych organach uniemożliwiając ich normalną pracę, lecz przyczyna która spowodowała, że one powstały.
Każdy z Was zastanawia się dlaczego jest chory, czemu właśnie ja, co ja komu zrobiłem, że tak cierpię. Ano niestety. Sami jesteśmy winni swoich chorób i złego stanu swojego zdrowia. Możemy jednak to poprawić. Możemy nad tym zapanować. Możemy sami sobie WYLECZYĆ KAŻDĄ NIEULECZALNĄ CHOROBĘ. Musimy tylko chcieć tego i wiedzieć jak to zrobić.
Czy zastanawialiście się kiedykolwiek, co by zrobili lekarze, gdyby nie było chorób na świecie?
Co by zrobiły wielkie koncerny farmaceutyczne? Wyobraźcie sobie taką sytuację – Wszyscy jutro rano budzą się zdrowi.I świat medyczny pada na ryj. Lekarze przestają być potrzebni. Chyba tylko do zrobienia opatrunku lub złożenia złamanej kości. Jak niegdyś. Przestają pobierać po 200 zł za samą wizytę w swoich wymuskanych gabinecikach. Przestają zakładać prywatne kliniki dla ludzi ze złotymi kartami kredytowymi.
Jaką więc lekarz ma motywację w leczeniu?
Czy lekarz leczy naszą chorobę? Nie. Co najwyżej usuwa DOLEGLIWOŚĆ. Największą dolegliwością każdej choroby jest skutek. Efekt końcowy. Jest wrzód – to go wyciąć! Jest ból – to go uśmierzyć. Jest wysoka temperatura – to ją zbić. Nadciśnienie – podać środki zmniejszające. Słaba krzepliwość krwi – środki na jej podniesienie. Nowotwór – wyciąć i zniszczyć organizm naświetlaniem i chemią.. Uffff..... można tak mnożyć w nieskończoność.... Lekarz nie ma żadnej motywacji w tym, żeby nas wyleczyć. Masz do niego wrócić. Zastanawiałeś się kiedyś, dlaczego w medycynie króluje łacina? język w zasadzie martwy? Nie używany potocznie w żadnym państwie? Dlaczego nie są używane zwroty i nazwy w twoim języku? Bo masz być głupi. Masz być niedoinformowany. Masz nic nie rozumieć. Nie masz prawa nic wiedzieć. To jak sekta...

Każdy skutek, efekt niedomagania organizmu ma swoją PRZYCZYNĘ. Nowotwór nie powstał dlatego, że miał taką ochotę. Powstał w wyniku niedostrzegalnych, niewidocznych złych procesów zachodzących w naszym ciele. Co da wycięcie? Przyczyna nadal w nas tkwi. Za chwilę pojawią się przerzuty. Pacjenci opuszczają szpital po operacji, otrzymują śmiercionośną chemię, przyjmują zabójcze dawki promieniowania i cieszą się, że są zdrowi. Czy są zdrowi?
A wiecie, że lekarstwo na raka jest oficjalnie znane od lat 70 ubiegłego wieku? Jako produkt naturalny i występujący w przyrodzie, dostępny dla każdego z nas na wyciągnięcie ręki? Żadna firma farmaceutyczna nie jest zainteresowana podaniem tego do publicznej wiadomości i ewentualną produkcją jakiejś esencji tego specyfiku, gdyż nie mogłaby tego opatentować. Nie ma możliwości ochrony patentowej czegoś, co występuje naturalnie w przyrodzie. Nie opatentujesz przecież soku z trawy. Lepiej produkować drogą truciznę i sprzedawać ją zdesperowanym ludziom po 25 000 PLN (!) za jedną dawkę, którą należy przyjmować co 3 tygodnie.

Skąd się w nas biorą choroby? Jesteśmy wprawdzie żywymi organizmami, ale jesteśmy też przez to konstrukcjami. Biologicznymi wprawdzie, ale konstrukcjami. Jeżeli w tych biologicznych konstrukcjach zacznie brakować pewnych elementów, to konstrukcja zacznie się zwyczajnie walić. Jeżeli budując dom nie użyjesz odpowiedniej ilości cementu, tylko jego śladowe ilości, to dom się zawali. Taka budowla postoi tylko chwilę.

My też potrzebujemy odpowiednich elementów, aby nasza biologiczna konstrukcja funkcjonowała prawidłowo. Czy je dostarczamy do naszego organizmu? Otóż właśnie nie. To, czym się odżywiamy, jest niestety pozbawione potrzebnych nam składników, ewentualnie zawiera tylko śladowe ich ilości.. Rolnictwo jest tak nafaszerowane chemią, że produkowane na farmach zboża i warzywa mają tylko masę żywieniową i nic więcej. Zwierzęta hodowlane otrzymują modyfikowaną genetycznie żywność, aby szybciej rosły. Kurczaki na fermach drobiu dojrzewają do uboju po czterech tygodniach życia. Masakra. W sklepach sprzedają nam truciznę i jak mamy być zdrowi?
Jak? Sposoby są. Musimy przede wszystkim oczyścić nasz organizm z trucizn i uzupełnić braki w jego budulcu.

czwartek, 11 lutego 2016

Kiedyś myślałem, że reumatyzm to tylko ból kości. Że trzeba się ciepło ubierać i będzie OK. 

Nawet nie wiedziałem, jak bardzo się myliłem.

 osteoartroza, reumatoidalne zapalenie stawów, choroba Stilla, Zespół Reitera, sztywniejące zapalenie stawów kręgosłupa, toczeń, dna moczanowa, gorączka reumatyczna, fibromialgia, twardzina, łuszczyca i wiele innych takich jak przewlekłe zapalenia jelit, choroby wrodzone chrząstki stawowej (chondroplazje), inne choroby wrodzone i nabyte dotyczące narządu ruchu, porażenie Heine - Medina, skrobiawica, martwice jałowe kości, infekcyjne i reaktywne zapalenia stawów, a także takie choroby jak hemofilia typu A. Mało? jest ich znacznie więcej.


Czy wiesz, że choroby reumatologiczne są często gorsze niż nowotwór? 

Skupmy się na tych najczęstszych. Dotyczących układu kostnego. Ból stawów, strzykanie, skrzypienie, guzki okołostawowe, sztywnienia. Wiele osób ma te problemy.

 Budzisz się rano z bólem, poruszanie sprawia Ci problemy, najdrobniejsze domowe czynności stają się niemożliwe do wykonania, łykasz środki przeciwbólowe. Trujesz organizm coraz silniejszymi lekami. A panowie w białych kitlach rozkładają bezradnie ręce, bo nic nie mogą zrobić.

Ale Ty możesz.
Tego typu dolegliwości mają właściwie jedną przyczynę - zachwianą gospodarkę wapniową.
Co zatem należy zrobić? przywrócić ją do prawidłowego funkcjonowania.
Pewnie niewielu z Was wie, tak jak i ja niegdyś nie wiedziałem, że główną przyczyną zachwiania gospodarki wapniowej jest jeden z pierwiastków życia - BOR. Dieta wzbogacona w bor wspomaga walkę ze zbyt szybkim starzeniem się skóry  i przedłuża nie tylko naszą młodość, ale również życie. Dodatkowa suplementacja tym cennym pierwiastkiem jest stosowana w przypadku jego znacznych niedoborów, w leczeniu nowotworów, białaczki, reumatoidalnego zapalenia stawów, deficytów witaminy D  w organizmie, czy zbyt wysokiego poziomu złego cholesterolu. Bor obok magnezu jest drugim pierwiastkiem życia, Dlaczego o tym się nie mówi? dlaczego człowiek, który jako jeden z pierwszych wpadł na pomysł leczenia borem skończył za kratami?
cyt:
dr. Rex Newnham agrobiolog pracujący w Australii.

Zachorował on na artretyzm, czyli zapalenie stawów.
Leki nie pomagały i nie przynosiły ulgi w jego stanie chorobowym.
Będąc agrobiologiem wiedział ze rośliny na tamtym terenie, które spożywał są ubogie w sole mineralne.
 Wiedział też ze Bor wspomaga metabolizm wapnia i nie mając innej postaci Boru zaczął przyjmować boraks.
W wyniku, czego po trzech tygodniach jego problemy obrzęku i artretyzmu
stawów znikły, a choroba się uwsteczniła, on zaś odzyskał pełną władzę
motoryczną.
Nikt z władz i świat medycyny nie byli zainteresowani jego odkryciem.
Wykonał wiec w swym zakresie tabletki z zawartością 3 mg boru i poprzez
jak podają marketing szpitalny sprzedał 10 000 tabletek.
Kiedy złożył propozycje firmie farmaceutycznej ta połapała się ze zmniejszy to ich zyski i zastąpi znacznie droższy ale gorszy lek jaki serwują na rynek.

Poprzez wtyki i komisje rządowe doprowadzono do tego, że Australia ogłosiła w 1981 roku, że Bor i jego związki w każdej postaci i stężeniu są trucizną!!!!!!!!
Agrobiologa osądzono i skazano prawomocnym wyrokiem za to ze rozprowadzał truciznę.(koniec cytatu)


Koncerny farmaceutyczne blokują jak tylko mogą informacje o możliwościach leczenia chorób nieuleczalnych. Ani koncerny ani lekarze nie zarabiają na ludziach zdrowych. Nie mają więc żadnej motywacji w tym aby społeczeństwo na nic nie cierpiało. Im więcej chorych tym więcej pieniędzy. Im więcej chorób, tym więcej "leków". Preparatów, które tak naprawdę z leczeniem nie mają nic wspólnego. Łagodzą jedynie skutek. Lub - co jest bardzo częste - wywołują wręcz choroby. 

Aby jednak kuracja była skuteczna, jednocześnie z borem należy przyjmować magnez.
 Poziomy magnezu i fosforu są utrzymywane w oscylującej równowadze przez hormony wytwarzane przez gruczoły przytarczycy. Jeśli rośnie poziom wapnia, maleje poziom magnezu i vice versa. Przy niewielkim przyswajaniu magnezu, wapń z kości przechodzi do tkanek, podczas gdy wysokie przyswajanie magnezu powoduje przejście wapnia z tkanek do kości. Wysokie przyswajanie fosforu, bez przyswajania wapnia lub magnezu, powoduje wypłukiwanie wapnia z kości i wydalanie go z organizmu razem z moczem. Wysokie przyswajanie fosforu razem z przyswajaniem wapnia i magnezu prowadzi do mineralizacji kości.

Zarówno magnez (chlorek magnezu) i BOR (boraks) można zakupić w internecie. Koszt 1kg. to zaledwie kilkanaście złotych.

Jak przygotować preparaty?
W tym celu należy rozpuścić  1/4 łyżeczki BORAKSu w 1 litrze wody przegotowanej. Nie zakupionej w sklepie. Plastikowe i metalowe opakowania napojów nie są wskazane.
Taki roztwór nie ma smaku (można dodać soku i cukru brzozowego) - pić litr na dzień

CHLOREK MAGNEZU - następny minerał życia. Diabelnie słony i gorzki. 1/4 łyżeczki na 100ml wody. Zażywać po 1 łyżeczce roztworu tak często, żeby całe 100ml w ciągu dnia wypić. Można popić sokiem, herbatą dla zabicia paskudnego smaku.


 Dodatkowo - 100 gramów chlorku magnezu wsypać do bardzo ciepłej (nie gorącej) wody destylowanej i mieszać porcelanową lub plastikową łyżeczką. Wytworzy się oleista ciecz. O gęstści przypominającej oliwkę dla dzieci. Tym preparatem smarować skórę. Magnez wnika w tkanki do organizmu poprzez skórę z dużą łatwością. Taka oliwka to nie tylko lekarstwo, ale też rewelacyjny kosmetyk.

Stawiam koniak przeciwko rurce z kremem, że nie poznacie siebie już po kilku tygodniach.

środa, 10 lutego 2016

poznajmy siebie

Na wstępie muszę zaznaczyć, że nie jestem lekarzem. Nie będę usiłował się wymądrzać na temat tradycyjnej medycyny, ale z pewnością podzielę się z Wami tym, co o niej myślę. Nie będę starał się nikogo leczyć, ani nie będę usiłował stawiać żadnych diagnoz. Mam na imię Mariusz.
  Co będę robił?
Będę Wam doradzał. Będę starał się zmienić tok Waszego myślenia. Będę Was namawiał do zmiany stylu życia. Do tego, abyście długo żyli w zdrowiu i szczęściu.

  A więc zacznijmy od początku...

dlaczego chorujemy? skąd biorą się te wszystkie problemy ze zdrowiem?

Nasz organizm jest budowlą. Bardzo skomplikowaną budowlą. Odpowiedz sobie na proste pytanie;

czy gdybym budował dom, to szukałbym na rynku najtańszych i najgorszych materiałów budowlanych?

coś zadzwoniło? :)                                      

Od chwili poczęcia trwa budowa. Właściwie trwa przez całe życie. O ile na samym jej początku nie jesteśmy w stanie ingerować w to jakie materiały są do niej używane, o tyle w wieku już kilkunastu lat możemy zaprotestować.   A będąc dorosłym i odpowiedzialnym, możemy sami decydować o tym, jak i z czego chcemy być zbudowani. 
Wniosek z tego prosty - wszystkie nasze choroby zaczynają się w naszym układzie trawiennym 

 Przemysł spożywczy karmi nas całą tablicą Mendelejewa. W żywności mamy chemię i wypełniacze.
Szynka nie jest szynką, a marchew ma z marchwią niewiele wspólnego poza kształtem i kolorem.





Do naszego organizmu przedostają się związki z którymi on nie potrafi już sobie poradzić. W naszym organizmie  grasują potwory, których nie chciałbyś spotkać na ulicy. Tworzą się złogi z niestrawionych i nieprzyswojonych przez organizm resztek. Niestety nie wszystko wydalamy. Każdy z nas nosi w sobie kilka kilogramów śmieci. Śmieci, które gniją i nas zatruwają.
 










 Powstają z nich ogniska zapalne. Tworzą się wrzody, nowotwory, następuje degradacja tkanek.

Czy o takim domu marzyłeś?

Zastanów się... nie chcesz tego zmienić?



Pomyśl o tym, że na tych śmieciach żerują miliony pasożytów, które rozmnażają się błyskawicznie, wydalają odchody, pobierają masz tlen, nasze witaminy, nasze minerały, nasz pokarm - wszystko to co jest nam potrzebne do życia. To pasożyty zużywają resztki krzemu, bez którego niemożliwe jest połączenie między mózgiem a resztą organizmu. Mało tego: pasożyty mogą nawet doprowadzić do naszej śmierci! Z szacunków WHO wynika, że ¼ populacji cierpi na uporczywe infekcje pasożytnicze, które zaburzają wzrost, powodują niedożywienie i hamują rozwój funkcji intelektualnych u dzieci. Żyjący w nas intruzi mogą zniszczyć każdą część naszego organizmu. Kłopoty zdrowotne, których przyczyną są pasożyty to potężny odsetek naszych chorób. To gigantyczny problem.



 


 
 



         Jeszcze nie jest za późno.

 Twoje ciało jest Twoją Świątynią.

 Zadbaj o nią, póki jeszcze stoi o własnych siłach.


Zapytasz zapewne co mam zrobić?
Po pierwsze musisz musisz pozbyć się śmieci. Nie jest to zbyt skomplikowane, ale nie jest tak zupełnie proste. Najszybciej i najtaniej można to zrobić w domowych warunkach w taki oto sposób:


Naturalnym  sposobem, który nie tylko oczyszcza jelita z zalegających resztek, ale również zapobiega zaparciom oraz chorobom jelit jest dieta bogata w błonnik. Najwięcej błonnika zawierają warzywa i owoce.
Zawierają one włókno roślinne, które po spożyciu w organizmie nie ulega strawieniu ani wchłonięciu, więc nie dostarcza żadnych kalorii. Błonnik pokarmowy w jelitach jest jak łopata, usuwająca zalegające w nich resztki pokarmowe.
Do diety dobrze jest dołączyć  pełnoziarniste produkty jak ziarna zbóż, musli, żytnie pieczywo, graham, kaszę jaglaną i gryczaną. Ważne jest, aby posiłki nie były obfite, ale regularnie przyjmowane. Do tego powinniśmy pić od 2-3 litrów wody mineralnej. Zalegające śmieci dzięki temu zmiękną i będą dużo szybciej przesuwane przez jelito grube.

Wyśmienity i przyjemny sposób to dwa dni diety warzywnej. Należy zaopatrzyć się w odpowiedni zestaw warzyw;   kalafior, zielona sałata,czarna,  marchew, kapusta, kapusta pekińska, rzepa, papryka, cukinia, ogórki, jabłka, koperek, pietruszka, kolendra, rzodkiewki, brukiew. Razem ok 4kg. Z tych warzyw przygotowujemy sobie różne sałatki w/g własnej kompozycji. Do sałatki możemy dodać oleju - najlepiej słonecznikowego. Jeżeli sól, to najlepiej różową himalajską. Soli poświęcę niedługo troszkę więcej czasu. Krótko - zapominamy o istnieniu soli tradycyjnej.
Sałatki porcjujemy  w taki sposób, aby wystarczyło na dwa dni po 6-10 posiłków dziennie. I oczywiście traktujemy to jako nasz JEDYNY POSIŁEK w ciągu tych dwóch dni. Nie jemy absolutnie nic innego. Pijemy tylko wodę lub sok ze świeżych owoców.
Po przeprowadzeniu takiej kuracji polecam dodatkowo lewatywę z ciepłej wody :) 

Sposobów na oczyszczanie jest oczywiście dużo więcej. Nie chodzi mi jednak o to, żebyście się drapali po głowie co wybrać. Ten sposób jest skuteczny, przyjemny i przyswajalny dla każdego.